Dlaczego siusiaki stoją?

 

Wy wszyscy dobrze wiecie, dlaczego siusiaki czasem stoją, prawda…?

Raz stoją, raz nie… :)

Ale takich powodów czy przyczyn, jakie Wam zaraz przedstawię, na pewno się nie domyślacie. Jestem  o tym przekonana.

Otóż, pewnego razu kąpałam mojego młodszego synka.

On uwielbia leżenie w wodzie, bawienie się w niej różnymi zabawkami. Ale przede wszystkim uwielbia przy tym mówić. Wyrzuca z siebie tysiące słów niczym pociski z karabinów. Wszystkie oczywiście mają sens. I staram się, jak mogę, za nim nadążyć a nawet wtrącić czasem słówko. Tylko że czasem po cały dniu pracy, kiedy słyszę 569 słowo, to się, jakby to powiedzieć, wyłączam. I na przykład wychodzę pod pretekstem przyniesienia piżamki (jakiś pretekst zawsze się znajdzie:).

I tym razem tak perfidnie uczyniłam. Młody radośnie plumkał w wodzie, padało właśnie 678 słowo… Czmychnęłam więc. Po chwili wracam, a maluch zadaje pytanie:

- Mamusiu, mój siusiak stoi.

- Co ty powiesz – ja na to – to niech sobie stoi.

- Ale dlaczego stoi?

- Pewnie ma już dość twojego leżenia w wodzie i daje ci znak, żebyś już zaczął się myć (ale ja, kurczę, błyskotliwa jestem… a jaki mam refleks… wow :)

Mały spojrzał na swojego stojącego przyjaciela podejrzliwie:

 - Jak to, on chce się myć?

- No, pewnie, nie widzisz, że chce? Ja widzę. Wyraźnie daje ci do zrozumienia, że już czas wziąć gąbkę i wymyć wszystko po kolei, jego też.

Minęło kilka dni. Zastałam któregoś razu mojego młodego siedzącego na fotelu z niewyraźną miną.

- Co się stało? – pytam go.

- Mój siusiak zrobił się duży – stwierdził poważnie – nie mieści się w majtkach.

Aż tak? Pomyślałam. Nieźle.

- A co mu zrobiłeś, że się biedak duży zrobił? – pytam.

- Niewygodnie mu było w majteczkach, to go musiałem poukładać.

- Acha – kiwam głową ze zrozumieniem – rozumiem. No, tak, skoro mu było niewygodnie, to trzeba było coś z tym zrobić.

- Ale dlaczego on się taki duży zrobił, mamusiu?

- Myślę, że za wygodnie mu się zrobiło, synku. Zostaw go, on sobie sam poradzi. Wyciągnij rękę z majtolek i daj mu spokój, ok?

- Ok.

Nie myślcie, że temat siusiaka w gotowości bojowej się wtedy zakończył. Nie. Zdarzały się dni, kiedy młody przybiegał do mnie goły i krzyczał:

- Mamo a ja mam wielkiego siusiaka! A Ol ma małego! (Ol to jego brat)

- Super, synku, cieszę się razem z tobą, ale teraz się już ubierz, bo siusiak się wkurzy i się zmniejszy, i Ol będzie miał większego…

- Mamo, mamo, to gdzie są moje ubrania! Daj mi je szybko, szybko, proszę ciebie, proszę…

Tak. To był czasy…

Mamusiu, a dlaczego siusiaki stoją? Może czasem się czegoś boją? Co o tym myślisz? Różne wymyślaliśmy na ten temat teorie…

Za to mój starszy syn, jak był sporo młodszy oczywiście, potrafił rozebrać się do naga i z fascynacją oglądać swoje ciało, kawałek po kawałku. Sam siusialos go specjalnie (przynajmniej wtedy:) nie interesował. Za to całe gołe ciało i owszem.

Pamiętam, że przez krótki czas nawet mnie to niepokoiło, ale postanowiłam nie siać paniki i przeczekać tę fascynację. I chyba dobrze zrobiłam. Naoglądał się i w końcu mu przeszło. Dlatego historie ze stojącym siusiakiem mego młodszego nie robiły już na mnie wrażenia. 

Ja nie wiem, czy reagowałam właściwie, czy nie, czy powinnam zacząć wtajemniczać młodego w coś tam (wiadomo w co). Intuicja mi jednak podpowiada, że na to przyjdzie jeszcze czas. Na razie można się tym tematem pobawić :)

8 myśli nt. „Dlaczego siusiaki stoją?

  1. desperado

    Nie wiem dlaczego okłamywałaś młodzieńca, przecież to może poskutkować tym, że naprawdę uzna że jak stanie to trza lecieć się wykąpać :)
    Witam wiosennie :)

    Odpowiedz
      1. desperado

        Nooo czysty będzie ale ile przyjemności go ominie, no nie tylko jego ale i te panny które mógłby uszczęśliwić :)

        Odpowiedz
        1. Ruda Autor wpisu

          Okłamywałam go na różne sposoby ;) Myślę, że da radę uszczęśliwić choć kilka z tych panien, jak przyjdzie czas…
          Ale co się wtedy nasłucham za te wszystkie kłamstwa, to się nasłucham ;)

          Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>