Głupia kobieta

 

Rozmowa nie była miła. Jak wszystkie poprzednie. Jak zwykle, mimochodem, w aluzji, w sugestii, była winna. Była nieuczciwa. Była nie fair.

A przecież miała zostać sama z problemami przekraczającymi jej możliwości. Wybrała mniejsze zło, bo nie było innego wyjścia. Ale nawet to mniejsze zło nadal było złem. Czekało ją wiązanie końca z końcem. I nic więcej. Nic ponad to. Czy dzieci to zrozumieją? Czy biedę absolutną można w ogóle zrozumieć?

A on i tak uważał, że to mało. Że winna mu jest więcej. Że jest poszkodowany. Że powinna na siebie wziąć więcej.

Jak wziąć więcej? Jak rozmnożyć to, czego rozmnożyć się nie da? Jak zmusić organizm, który nie jest wydolny, by wydolny był bardziej? Jak przechytrzyć własne zdrowie?

A tak naprawdę, jak wytłumaczyć komuś, że nie można wszystkim mierzyć swoją miarą? Że jedno daje tyle, a drugie może materialnie mniej, ale też dużo? Jak można oczekiwać, że wszystko zawsze będzie po równo, skoro tylko on może całkowicie poświęcić się pracy a ona już nie? 

Dlaczego najpierw bardzo się kocha, a potem jest się bardzo okrutnym?

Okaleczone serce boli.

A mimo to, kiedy już nadszedł ten dzień, a właściwie ta noc ostatnia, i tak chciała przytulić się do jego pleców po raz ostatni. Po raz ostatni poczuć jego zapach… Głupia kobieta.

14 myśli nt. „Głupia kobieta

  1. ~Melisandre

    „Dlaczego najpierw bardzo się kocha, a potem jest się bardzo okrutnym?”

    Bo miłość zawiera w sobie nie tylko uczucie dla drugiej osoby, ale także miłość własną, która – gdy zraniona – mści się? Trzymaj się!

    Odpowiedz
  2. ~kity

    Jestem myślami z Tobą. Trzymaj się!
    „czemu ty się zła godzino z niepotrzebnym mieszasz lękiem? Jesteś,a więc miniesz.,miniesz,a więc to jest piękne.”
    Wszystko mija, to też minie :-)

    Odpowiedz
    1. Ruda Autor wpisu

      Cóż… wszystko mija, nawet najdłuższa żmija – jak mówi pewne porzekadło ;) I tego się będę trzymać.

      Odpowiedz
  3. ~Loonei

    A bo czyż można zrobić takie ostre chirurgiczne cięcie, po wspólnych latach, po tylu przeżyciach, kiedy ciągle jeszcze w człowieku uczucie się tli.. ale wybór został dokonany. Czasem nie my wybieramy, a to ten wybór odnajduje nas.. A czasem tkwi się kurczowo w czymś toksycznym, mimo wszystko.. bo strach? A bo od czasu do czasu zdarza się lepsza chwila, która sprawia, ze myślimy: „a może warto trwac?” póki taka myśl czasem przychodzi, to warto…chyba.. ale czy ja wiem ? Mimo 20 lat małżeństwa wzlotów, upadków, rysy na szkle o grubości kanionu(czasem) .. trwam a jednak często nie wiem dlaczego…
    Pozdrawiam i trzymaj się!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>